Ola. Mała, radosna, zawsze pełna energii, nie lubi siedzieć bezczynnie. Uwielbia zajmować się dziećmi, szczególnie swoją siostrą Zosią. Największa pasja to muzyka, bez śpiewania nie wyobraża sobie życia. W przyszłości chce pracować z niepełnosprawnymi dziećmi. To Jezus jest jej siłą, od Niego czerpie entuzjazm i miłość.

„Nigdzie i nigdy nie trzeba się tak śpieszyć,

jak w ucieczce od grzechu i w podjęciu poprawy.

Otrząśnij się zatem z wszelkiego odrętwienia

i niedbalstwa, zabierz się do pracy!”

św. Stanisław Papczyński

Co św. Papczyński chce nam przez to powiedzieć? Do czego nas zachęca i dlaczego jest to tak ważne? Ja i Ty jesteśmy grzesznikami – jest to nieodłączny element naszego życia chrześcijańskiego. Upadamy wiele razy, raz mniej, raz bardziej. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że jest to nieuniknione, lecz nie powinien to być powód do wiecznego usprawiedliwiania się. „Wymagajcie od siebie, choćby inni od Was nie wymagali” – mówił św. Jan Paweł II. Musimy stawiać sobie wymagania! Nie możemy spocząć na laurach, czy jak mówił papież Franciszek, być „młodymi kanapowymi”.

Co więc mamy robić? Doskonale wiemy, że upaść jest bardzo łatwo, ale nasz Ojciec jest od większy od naszych słabości i upadków! Kiedy przyjdzie jakakolwiek pokusa, zacznij się gorliwie modlić , aby Chrystus dodał ci sił, zabrał tę pokusę, nie pozwolił upaść… Proś tę, która miażdży głowę węża – Matkę Najświętszą, aby osłoniła Cię swoim płaszczem. Módl się tak jak potrafisz, prosto z serca, nawet krótkimi aktami strzelistymi. Często będzie to ogromna walka z samym sobą, ale możesz ofiarować ten trud w jakiejś intencji – na przykład kogoś bliskiego albo w intencji swojego nawrócenia, które może dokonywać się każdego dnia. Nie załamuj się upadkiem, który może nadejść prędzej czy później, lecz – jak radzi św. Stanisław – staraj jak najszybciej powstać, rzuć się w miłosierne ramiona Ojca w sakramencie Pokuty. Jezus za Ciebie umarł, za Twoje grzechy, z niezmierzonej miłości i chce Cię zbawić! On czeka aż przyjdziesz.

Na kartach Pisma Świętego czytamy: Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: „Talitha kum”, to znaczy: „Dziewczynko, mówię ci, wstań!” [Mk 5, 41] To samo Jezus chce powiedzieć dzisiaj do Ciebie – chce podnieść Cię z upadku, zabrać Twój grzech. Jesteś wolny, On Cię zbawił – od Ciebie zależy, czy to przyjmiesz. Otrząśnij się I podejmij poprawę – pracuj nad swoim niedbalstwem, lenistwem, nad tym z czym masz największy problem. Podejmij post w tej intencji. Poproś Boga o pomoc – z Nim wszystko jest możliwe, nawet jeżeli dzisiaj myślisz, że nic ani nikt nie jest w stanie pomóc Ci z czymś, co dzieje się teraz w Twoim życiu.

„Ora et labora!” – Módl się i pracuj, pracuj nad sobą! 🙂