redakcja@wzrastanie.elk.pl

To były moje pierwsze rekolekcje z KSM.(na pewno nie ostatnie!)
Więc tak: Jak tylko przyjechałam do Chełch bardzo się przestraszyłam, gdy zobaczyłam tyle nieznajomych twarzy. Chciałam uciekać! Myślałam, że się tam nie odnajdę (Czułam się troszkę jak taka zagubiona owieczka.) Ale… Pan Bóg pomógł mi się odnaleźć.. Podczas sobotniej mszy była śpiewana piosenka, której słowa brzmiały tak:
„Miłością swą zatrzymaj czas,
Niech będzie tak, byśmy mogli trwać,
W nadziei, że Ty jesteś tu,                                                                                                     Przychodzisz, by nam dodać sił wtedy poczułam, ze On jest blisko, a w moich oczach pojawiły się łzy!  Wtedy wiedziałam już, że nie przez przypadek tu przyjechałam. Na wieczornej adoracji odważyłam się podziękować Bogu za życie! To było dla mnie przełamanie wszystkich barier jakie stawiałam sobie i Bogu. Po tym wszystkim w moim sercu zagościł niesamowity pokój. Pan zabrał lęk przed ludźmi . Ja- zawsze stojąca z boku,potrafiłam podejść do drugiej osoby,przytulić i powiedzieć „Dobrze że jesteś!” Dostałam odwagę której zawsze mi brakowało! Gdy nastała niedziela-wszystko było już inne! Nie chciałam stamtąd wyjeżdżać! 🙂
Dodam jeszcze że od powrotu do domu moja modlitwa wygląda zupełnie inaczej. Jak ruszam gdzieś w drogę, to mimo tego, ze idę sama, to tak naprawdę sama nie jestem, bo zabieram z ze sobą Jezusa i tak sobie wtedy z Nim rozmawiam.:)
Dziękuję Mu za każda osobę, którą postawił tam  na mojej drodze! Każdy uśmiech wniósł w moje serce tyleeee Radości ! 😀 Cudowny czas! Cudowni ludzie! Kochane Aniołki! Do zobaczenia w wakacje!!❤

Ania